Do góry

Blog

Apulijskie ciepło na zimowe wieczory – książki, które zapraszają do Włoch

Zimowe wieczory w Polsce to zazwyczaj koc, herbata i szarość za oknem. U mnie, w sercu Salento w Apulii, słońce nadal rozpieszcza, a powietrze pachnie oliwą i morzem nawet w grudniu. Wiem, jak przyjemnie jest wtulić się w domowe ciepło, ale chcę Was z Polski na chwilę porwać! Dzisiaj zapraszam Was w literacką podróż do tego właśnie regionu – najpiękniejszego włoskiego obcasa. Apulia to miejsce, gdzie oliwa pachnie najmocniej, a kamień jest nagrzany historią. A co może być lepszym przewodnikiem po tej krainie niż dwie książki, które tchną w Was apulijskie ciepło: „Listonoszka z Apulii” oraz „Zapach Apulii” Jeśli marzysz o chwili wytchnienia i przeniesieniu się do miejsca, gdzie czas płynie wolniej, a posiłki są
celebracją, ten duet jest dla Ciebie idealny.

Ucieczka do Trulli i Gaju Oliwnego

Apulia, z jej bielonymi miasteczkami (jak słynne Ostuni), unikalnymi domkami trulli i niekończącymi się gajami oliwnymi, jest scenerią, która z miejsca urzeka. Ale te książki to coś więcej niż pocztówki. Wciągają nas w głąb lokalnej kultury, relacji rodzinnych i małych, ludzkich dramatów toczących się w tle oszałamiającego krajobrazu.

„Listonoszka z Apulii”

Ta książka to prawdziwa esencja włoskiego południa. Opowiada o społeczności, gdzie każdy zna każdego, ale sekrety są strzeżone równie pilnie, jak stare rodzinne przepisy. Główna bohaterka, listonoszka, staje się cichą powierniczką losów mieszkańców. Ta poruszająca opowieść Franceski Giannone przenosi nas do 1934 roku, do Lizzanello w Salento. Anna, przybyła z Północy żona Carla, natychmiast staje się obiektem nieufności i plotek. W tej tradycyjnej społeczności jest postrzegana jako „obca”, ponieważ nie podporządkowuje się lokalnym zwyczajom.

Zdecydowana na niezależność, Anna wygrywa konkurs na listonoszkę w 1935 roku, co jest wydarzeniem bez precedensu. Przez następne dwie dekady, dostarczając przesyłki pieszo i na rowerze, staje się cichą łączniczką miasteczka, poznając jego sekrety i zyskując szacunek. Powieść to nie tylko kronika małej społeczności w trudnych czasach (wojna, zmiany społeczne), ale też głęboka historia o walce silnej kobiety o swoje miejsce i burzliwych relacjach rodzinnych, podsyconych przez niewypowiedziane uczucia starszego brata jej męża, Antonia. To hymn o odwadze, tożsamości i sile miłości, który wciąga od pierwszych stron.

Czytając ją, czułam zapach świeżo mielonej kawy i słyszałam szum morza – a ja jestem tu, na miejscu! Wierzę, że i Wam ta lektura, ciepła i melancholijna, idealnie dawkuje emocje i jest jak sycący, rodzinny obiad w niedzielę.

„Zapach Apulii”

Z kolei ta pozycja skupia się na zmysłach, a przede wszystkim na kulinariach i aromacie, który jest sercem włoskiego życia. Tytułowy zapach to mieszanka ziół, dojrzałych fig, soli morskiej i wiekowego kamienia. Książka zabiera nas w podróż do apulijskiej kuchni, pokazując, jak historia rodziny i tradycja przeplatają się z codziennym przygotowywaniem posiłków. Akcja rozgrywa się pod koniec lat 50. w Araglii, gdzie oś fabuły stanowi rodzinna Fabryka Mydła Rizzo. Zapachy – od słodkiego talku z kostki Marianne po cierpkie nuty oliwnych wytłoczyn – są tu niczym pełnoprawni bohaterowie i stają się kluczem do zrozumienia uczuć oraz dziedzictwa.

Rodzina Rizzo mierzy się z konfliktem: patriarcha, Giuseppe, zmęczony ciężarem dziedzictwa, planuje sprzedaż fabryki. Przeciwko niemu stają dzieci: Agnese, obdarzona niezwykłym węchem i talentem do receptur, oraz Lorenzo, wrażliwy artysta i miłośnik kina neorealistycznego. Ta emocjonalna batalia o zachowanie tradycji jest pytaniem o wartość dziedzictwa i prawo do własnej drogi. To lektura dla tych, którzy kochają Włochy nie tylko za widoki, ale i za smak. Jest pełna barwnych postaci i opisów, które sprawią, że natychmiast zapragniesz upiec focaccię lub otworzyć butelkę lokalnego wina Primitivo. Niech te zapachy dotrą do Was prosto z Południa!

Dlaczego Apulia?

Apulia, mimo swojej popularności, wciąż zachowała autentyczność, którą na własnej skórze czuję każdego dnia. Te książki uchwyciły właśnie ten element – nie są o luksusowych kurortach, ale o życiu: prostym, czasami trudnym, ale zawsze pięknym na tle błękitnego nieba. Jeśli szukasz idealnego towarzystwa na zimę w Polsce, pakuj się w koc i przygotuj na mentalną podróż do miejsca, które czeka na Ciebie z otwartymi ramionami. Gwarantuję, że po skończonej lekturze poczujesz się tak, jakbyś właśnie wrócił z włoskich wakacji – a może nawet zaczniesz planować prawdziwą podróż. A Ty, jakie książki zabierają Cię do ciepłych krajów w te chłodne dni? Napisz do mnie i podziel się wrażeniami albo już dziś planuj wakacje na sam koniec Apulii!

Leave a Comment

TELL ME MORE

Make a splash with WaveRide, designed for everyone passionate about all things surfing.

156-677-124-442-2887
info@wordpress.com
184 Main Collins Street Victoria 8007
Follow Us: